W sercu nałęczowskiego Parku Zdrojowego, tuż przed Pałacem Małachowskich, siedzi na brązowej ławeczce mężczyzna w meloniku. Lewą dłoń ma opartą na książce, jakby właśnie przerwał lekturę, żeby popatrzeć na spacerujących kuracjuszy. To Bolesław Prus, jeden z najważniejszych polskich pisarzy, który przez niemal trzydzieści lat przyjeżdżał do tego uzdrowiska.
Pomnik powstał w 2002 roku, dokładnie 120 lat po pierwszej wizycie Prusa w Nałęczowie. Nie każdy wie, że pisarz odkrył to miejsce w 1882 roku i od tamtej pory regularnie tu wracał aż do 1910 roku. Przyjeżdżał leczyć się, odpoczywać, ale przede wszystkim – pisać.
- bliskość do Pałacu Małachowskich
- piękne alejki parku
- możliwość zrobienia zdjęcia z Prusem
- historia związku Prusa z Nałęczowem
- ekspozycja poświęcona pisarzowi w pałacu
Historia związku Prusa z Nałęczowem
Nałęczów pod koniec XIX wieku był jednym z modniejszych uzdrowisk w Królestwie Polskim. Przyciągał nie tylko chorych szukających ulgi w dolegliwościach, ale też artystów, intelektualistów, ludzi kultury. Prus trafił tu na zaproszenie znajomych i od razu pokochał spokój tego miejsca.
W Nałęczowie pisarz nie tylko kurował nerwy i żołądek – tu powstawały fragmenty jego najważniejszych dzieł. Spacerował alejkami parku, obserwował życie uzdrowiska, rozmawiał z innymi kuracjuszami. To właśnie tutaj czerpał inspiracje do swoich powieści i felietonów, w których tak trafnie opisywał ludzkie charaktery i społeczne problemy.
Pałac Małachowskich, przed którym dziś stoi ławeczka, pełnił wtedy funkcję pensjonatu uzdrowiskowego. W jego wnętrzach można dziś zobaczyć salę ekspozycyjną poświęconą pisarzowi – warto zajrzeć tam przed lub po wizycie przy pomniku, żeby lepiej zrozumieć, jak ważne było to miejsce dla Prusa.
Bolesław Prus przyjeżdżał do Nałęczowa niemal co roku przez prawie trzy dekady. Uzdrowisko stało się dla niego drugim domem – miejscem, gdzie mógł odpocząć od zgiełku Warszawy i spokojnie pracować nad swoimi tekstami.
Brązowa ławeczka w parku
Sam pomnik to dzieło dwóch rzeźbiarzy – ojca i syna Strzyżyńskich. Stanisław urodził się w 1923 roku w Kaliskach, a jego syn Zbigniew przyszedł na świat w 1955 roku właśnie w Nałęczowie. To lokalni artyści, którzy doskonale znali klimat tego miejsca i historię pisarza.
Ławeczka została odlana z brązu i ma charakterystyczną cechę – obok siedzącego Prusa zostało wolne miejsce. To świadomy zabieg twórców. Każdy może usiąść obok pisarza, zrobić sobie zdjęcie, poczuć się jak uczestnik tego literackiego spotkania. I właśnie to sprawia, że pomnik żyje – nie jest tylko martwą rzeźbą do oglądania z daleka.
Prus został przedstawiony w meloniku, elegancki, z książką pod ręką. Twórcy zadbali o detale – postawa pisarza jest naturalna, jakby rzeczywiście odpoczywał na parkowej ławce podczas popołudniowego spaceru. Nie ma w tym pomniku sztucznej powagi ani patosu. Jest za to coś, co można nazwać codziennością – Prus wygląda jak żywy człowiek, nie jak pomnik.
Co zobaczyć w okolicy ławeczki
Park Zdrojowy w Nałęczowie sam w sobie zasługuje na spokojny spacer. To jeden z ładniejszych parków uzdrowiskowych w Polsce – zadbany, z bogatą roślinnością, alejkami i stawem. Ławeczka Prusa stoi w strategicznym miejscu, w pobliżu pijalni wód mineralnych i wspomnianego już Pałacu Małachowskich.
Warto połączyć wizytę przy pomniku z wizytą w pałacu. Sala poświęcona Prusowi pokazuje pamiątki związane z pobytem pisarza w Nałęczowie, dokumenty, fotografie. Daje to pełniejszy obraz tego, czym było to miejsce dla niego.
Niedaleko znajduje się też pijalnia wód – można spróbować nałęczowianki, tej samej wody, którą pił Prus podczas swoich kuracji. Ma charakterystyczny smak, ale po kilku łykach można się przyzwyczaić. Kuracjusze pijają ją codziennie, wierząc w jej lecznicze właściwości.
Pomnik został odsłonięty 20 października 2002 roku. Data nie była przypadkowa – to właśnie wtedy mijało 120 lat od pierwszego przyjazdu Bolesława Prusa do Nałęczowa w 1882 roku.
Dla kogo to miejsce
Ławeczka Prusa to atrakcja dla każdego, kto odwiedza Nałęczów. Nie trzeba być miłośnikiem literatury, żeby docenić urok tego miejsca. Rodziny z dziećmi chętnie robią tu zdjęcia – dzieciaki siadają obok brązowego pana w meloniku i pozują do fotografii. Dla starszych osób to często pretekst do wspomnień o lekturach szkolnych i dyskusji o „Lalce” czy „Faraonie”.
Miłośnicy historii literatury znajdą tu coś więcej – możliwość fizycznego kontaktu z miejscem, które było ważne dla jednego z największych polskich pisarzy. To nie jest muzeum za szybą, tylko kawałek parku, gdzie można usiąść i pomyśleć o tym, że dokładnie tymi samymi alejkami spacerował Prus.
Osoby odwiedzające Nałęczów na kuracji traktują ławeczkę jako jeden z punktów codziennych spacerów. Park ma swój rytm – rano kuracjusze idą do pijalni, potem spacerują, odpoczywają na ławkach. Pomnik Prusa naturalnie wpisuje się w tę rutynę.
Nałęczów poza ławeczką
Samo uzdrowisko ma więcej do zaoferowania. Oprócz parku warto zobaczyć drewniane pensjonaty z przełomu XIX i XX wieku, które zachowały uzdrowiskowy klimat. Są tu ładne szlaki spacerowe, punkty widokowe, restauracje serwujące regionalne potrawy.
Nałęczów leży niedaleko Kazimierza Dolnego i Puław, więc łatwo połączyć wizytę w uzdrowisku z zwiedzaniem innych atrakcji Lubelszczyzny. Ale samo miasteczko jest na tyle przyjemne, że można tu spędzić cały dzień, nie czując się znudzonym.
W sezonie letnim odbywają się tu różne wydarzenia kulturalne – koncerty, festiwale, spotkania literackie. Nałęczów wciąż żyje tym, czym żył za czasów Prusa – kulturą, sztuką, spotkaniami ludzi ciekawych świata.
Praktyczne informacje
Dostęp: Ławeczka znajduje się w Parku Zdrojowym przy Alei Stanisława Małachowskiego, przed Pałacem Małachowskich. Park jest ogólnodostępny przez cały rok, bez ograniczeń godzinowych. Można tu przyjść o każdej porze dnia.
Cena: Wstęp do parku i dostęp do pomnika są całkowicie bezpłatne. To publiczna przestrzeń dostępna dla wszystkich.
Jak dojechać: Nałęczów leży około 25 kilometrów na zachód od Lublina. Można dojechać samochodem (parking w pobliżu parku), autobusem z Lublina (regularne połączenia) lub pociągiem do stacji Nałęczów, skąd do parku jest około 15 minut spacerem. Park Zdrojowy znajduje się w centrum uzdrowiska, więc trudno go przegapić.
Ile czasu przeznaczyć: Samo zrobienie zdjęcia przy ławeczce zajmuje kilka minut, ale warto zaplanować dłuższy spacer po całym parku – godzina, półtorej to minimum, żeby spokojnie wszystko obejrzeć. Jeśli doda się do tego wizytę w pałacu i pijalnie wód, można łatwo spędzić tu pół dnia.
Najlepszy czas na wizytę: Park jest piękny o każdej porze roku, ale wiosną i latem ma najwięcej uroku – kwitnące krzewy, zieleń, działające fontanny. Jesienią drzewa zmieniają barwy i robi się bardzo malowniczo. Zimą jest spokojniej, mniej turystów, ale też mniej uzdrowiskowego życia.
Warto pamiętać, że Nałęczów to uzdrowisko, więc panuje tu specyficzna atmosfera – spokojna, nieco sentymentalna, nastawiona na odpoczynek. Nie ma tu rozrywek na miarę dużych kurortów, ale właśnie w tym tkwi urok tego miejsca. Ławeczka Prusa doskonale oddaje ten klimat – to nie spektakularna atrakcja, ale miejsce z duszą, które zapada w pamięć.
